Gdy Wewnętrzny Krytyk Przestaje Być Wrogiem
Praca z Krytykiem w IFS (Praktyczny Przewodnik)
Gdy Wewnętrzny Krytyk Przestaje Być Wrogiem – Praca z Krytykiem w IFS
Są takie głosy w naszej głowie, które zdają się nie mieć ani chwili wytchnienia. Gdy zbliżamy się do czegoś ważnego, kiedy chcemy coś stworzyć, pokazać się światu – właśnie wtedy podnoszą się najsilniej. „Nie jesteś wystarczająco dobra.” „Co, jeśli cię ocenią?” „To się nie uda, lepiej nawet nie próbuj.” Brzmi znajomo?
Długo walczyłam z moim wewnętrznym krytykiem, traktując go jak przeciwnika, którego muszę pokonać. Dopiero kiedy poznałam IFS, zrozumiałam, że ta część mnie wcale nie chce mnie zniszczyć – wręcz przeciwnie, próbowała mnie chronić. Tylko że robiła to w sposób, który przynosił więcej bólu niż wsparcia.
Kim Jest Twój Wewnętrzny Krytyk (w kontekście IFS)?
Każdy z nas nosi w sobie wewnętrznego krytyka – ten głos, który ocenia, podważa nasze kompetencje i często hamuje nasze działania. Może wydawać się bezlitosny, ale w rzeczywistości ma swoje powody, by istnieć. W terapii IFS uczymy się patrzeć na niego nie jako wroga, lecz jako część, która stara się nas chronić, choć nie zawsze robi to w sposób wspierający. Często wykształcił się w dzieciństwie – może powtarza głosy rodziców, nauczycieli, surowych autorytetów. Może jego zadaniem było uchronienie nas przed upokorzeniem, porażką, odrzuceniem.
Mój wewnętrzny krytyk ma na imię „Zenia”. Sycząca, znudzona, przewracająca oczami przy każdej mojej próbie wyjścia poza schemat. Chciałam coś zmienić? Zenia już czekała z ironicznym uśmiechem. „Znowu masz pomysł? Nuda…”, mruczała, kiedy zastanawiałam się nad nową ścieżką kariery. „Terapia? Warsztaty? W tym wieku? Proszę cię… kto by chciał tego słuchać?”
Zenia była głosem, który przez lata podcinał mi skrzydła, zanim jeszcze zdążyłam je rozłożyć. A ja jej wierzyłam. Przecież miała w sobie coś znajomego – echo dawnych słów, rzuconych kiedyś mimochodem przez innych, a potem przechwyconych i zapętlonych w mojej głowie. Długo myślałam, że to ja – że to ja jestem tą osobą, która nie ma nic ciekawego do powiedzenia.
Dopiero dzięki IFS nauczyłam się patrzeć na Zenię inaczej. Zamiast ją uciszać, zaczęłam słuchać.
– Chcesz prowadzić warsztaty online? Serio? – syknęła mi do ucha z pogardą, kiedy dowiedziała się, że chcę prowadzić warsztaty, przeciągając głos, jakby cała sytuacja nie mogła być bardziej nużąca. – Ludzie się tobą zmęczą. Jesteś… przewidywalna.
Poczułam znajome ukłucie. Automatycznie chciałam ją uciszyć, odepchnąć. Ale przypomniałam sobie, że to nie działa. Wzięłam głęboki oddech.
– Zenia, kochana, skąd wiesz, że ludzie się mną zmęczą? – zapytałam spokojnie.
– Bo wszystko już było! Ile razy można gadać o tym samym? Poza tym… co, jeśli nie wyjdzie? Jak się skompromitujesz?
Aha. Zaczynałam dostrzegać, co naprawdę kryło się pod jej kąśliwymi komentarzami.
– Myślisz, że jeśli spróbuję i się nie uda, to co się stanie?
– Ludzie zobaczą, że nie jesteś taka mądra, jak ci się wydaje. Może się śmieją za twoimi plecami? Może lepiej nie ryzykować?
Zrobiło mi się jej żal. Jej lęk był tak widoczny, gdy zdjęłam warstwę sarkazmu.
– Zenia, a jeśli jednak wyjdzie? Jeśli to będzie wartościowe?
– Meh… – prychnęła, ale nie była już tak pewna siebie.
– Wiesz, że nie musisz mnie chronić w ten sposób. Naprawdę. Doceniam twoją troskę. Ale co, jeśli mogłabyś mi pomóc inaczej? Może zamiast podcinać mi skrzydła, pomożesz mi dopracować warsztat tak, żeby faktycznie był ciekawy?
Zapadła cisza. Czułam, że Zenia się waha. Może pierwszy raz w życiu dałam jej inną rolę niż krytykowanie.
– No… Może. Ale nie licz na to, że przestanę przewracać oczami.
Zaśmiałam się. – Nie musisz. To chyba już twój znak rozpoznawczy.
To był moment przełomowy. Zenia nie była moim wrogiem. Była częścią, która desperacko próbowała mnie uchronić przed porażką – w jedyny sposób, jaki znała. I kiedy to zrozumiałam, coś się zmieniło. Jej głos stał się mniej surowy, mniej złośliwy. Nie odeszła całkowicie – czasem jeszcze coś mruknie pod nosem – ale teraz, gdy to robi, patrzę na nią z ciepłem i mówię:
„Wiem, że się martwisz. Ale już nie musisz mnie chronić w ten sposób.”
Jak Pracować z Wewnętrznym Krytykiem w IFS?
Jak widzisz, IFS oferuje konkretne techniki, które pomagają w uzdrawianiu relacji z wewnętrznym krytykiem:
- Rozpoznanie i Oddzielenie – Świadome zauważenie, że ten głos to tylko jedna z wielu Twoich części, a nie cała Twoja tożsamość.
- Ciekawość i Współczucie – Zadawanie pytań: „Czego się boisz? Jak chcesz mnie chronić?” Zamiast z nim walczyć, warto go wysłuchać.
- Dialog i Zrozumienie – Poznanie historii krytyka, odkrycie, skąd się wziął i jakie wydarzenia wpłynęły na jego rozwój.
- Negocjowanie Nowej Roli – Zaproponowanie krytykowi nowej funkcji, np. doradcy zamiast surowego sędziego. Może zamiast podcinać Ci skrzydła, mógłby pomagać Ci dbać o jakość Twojej pracy, ale w łagodniejszy sposób?
Kiedy Krytyk Staje Się Sprzymierzeńcem
Praca z wewnętrznym krytykiem w IFS to proces pełen empatii i ciekawości, który prowadzi do większej wewnętrznej harmonii. Zamiast próbować go uciszyć, możemy nauczyć się z nim rozmawiać. Może się okazać, że kiedy zostanie wysłuchany, jego głos stanie się łagodniejszy. Z surowego cenzora może stać się Twoim sprzymierzeńcem – kimś, kto wspiera Cię w rozwoju, ale nie przez strach, a przez troskę.
Dziś, gdy słyszę głos mojego wewnętrznego krytyka, nie wpadam w panikę. Uśmiecham się i pytam: „O co się martwisz? Co chcesz mi powiedzieć?”
I wiesz co? Czasem, zamiast mnie powstrzymywać, podpowiada mi, jak mogę działać jeszcze lepiej. Bo kiedy przestajemy walczyć z naszymi częściami, one zaczynają działać dla nas, a nie przeciwko nam.
Jak zwykle – trzymam za Ciebie kciuki.
Marta Bielicka
Certyfikowana terapeutka IFS, psychotraumatolożka, trenerka.
Wspieram kobiety w budowaniu relacji ze sobą po doświadczeniach, które odcięły je od siebie.
Chcesz nauczyć się terapii IFS i odkryć jej transformacyjny potencjał? Zapisz się na listę mailingową, aby nie przegapić terminów nadchodzących warsztatów z autoterapii IFS oraz IFS dla profesjonalistów! Otrzymasz również wartościowe materiały, które pomogą Ci zgłębić ten fascynujący proces i zacząć wdrażać go w codziennym życiu.

Marta Bielicka
Certyfikowana terapeutka IFS, psychotraumatolog, trenerka NVC
Moja moc to wspieranie ludzi w odnajdywaniu wewnętrznego spokoju, harmonii i miłości do siebie samych – i z tego miejsca sięgania po najdziksze marzenia.
Chcę tworzyć świat, w którym każdy człowiek może uwolnić się od traumy z dzieciństwa i niewspierających przekonań.
Wiem z doświadczenia, że jest to możliwe. Chcę podzielić się tą nadzieją i z Tobą.

Dlaczego wygnaliśmy część siebie?
Czym jest terapia IFS i dlaczego niektóre części nas "idą na wygnanie"? W pracy terapeutycznej często spotykam się z klientami, którzy przychodzą z poczuciem...

Self w IFS
Kim jesteś naprawdę? W codziennym pędzie, między pracą, rodziną a próbą zadbania o siebie, łatwo zatracić poczucie tego, kim naprawdę jesteśmy. Często słyszę...

W czym pomaga terapia IFS? Przypadek Anny
Przebudzenie Anny: od roli "po prostu mamy" do autentycznej siły sprawczej Przez wiele lat Anna mówiła o sobie, że jest "po prostu mamą". Swój czas spędzała...

Typy części według Internal Family Systems (IFS)
Wewnętrzna rodzina? W codziennym życiu często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jesteśmy zbiorem różnych części – subosobowości, które współtworzą nasze...
0 komentarzy