Terapia IFS a trauma
– jak pracujemy z przeszłością bez retraumatyzacji?
„Czy ja naprawdę muszę znów przez to wszystko przechodzić? Znów się otworzyć, przypominać, przeżywać od nowa?”
To pytanie słyszałam dziesiątki razy.
Od kobiet, które dźwigają w sobie historię bólu.
Od matek, które były same ze swoim cierpieniem.
Od córek, które niosą emocje, których nikt wcześniej nie umiał nazwać.
Od kobiet, które przeżyły przemoc – słowną, emocjonalną, fizyczną, systemową, pokoleniową.
Nie, nie musisz przez to znów przechodzić w taki sposób, który Cię rani.
Tak – możesz przez to przejść inaczej. W bezpieczny, delikatny, a zarazem głęboko uzdrawiający sposób.
Właśnie na tym polega siła podejścia IFS (Internal Family Systems). To terapia, która nie forsuje. Nie szarpie. Nie przymusza. Zamiast tego – słucha. I tworzy warunki do tego, by Twoje wewnętrzne części – nawet te najbardziej zranione – mogły wreszcie zostać otoczone łagodnością i zrozumieniem.
Współczesna psychotraumatologia mówi jasno: nie musimy retraumatyzować, by uzdrawiać
Dzięki rozwojowi neuronauki i psychotraumatologii rozumiemy dziś więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Wiemy, że:
trauma nie polega na tym, co się wydarzyło, ale na tym, co dzieje się wewnątrz nas w jej wyniku – w ciele, emocjach, przekonaniach, systemie nerwowym,
nie chodzi o „przypomnienie sobie” wydarzenia, ale o uwolnienie energii, która została zablokowana,
i że najważniejszym czynnikiem leczącym traumę jest poczucie bezpieczeństwa i relacji – z terapeutą, ale też z samą sobą.
Właśnie dlatego model IFS tak dobrze współgra z najnowszymi odkryciami naukowymi – m.in. Bessela van der Kolka, Stephena Porgesa (teoria poliwagalna), Pat Ogden, Gábora Maté czy Daniela Siegela. W centrum procesu nie stoi „wydarzenie traumatyczne”, ale wewnętrzne części, które to wydarzenie niosą i próbują z nim żyć.
Czym tak naprawdę jest terapia IFS?
Model IFS, stworzony przez dr. Richarda Schwartza, zakłada, że nasza psychika składa się z różnych części – wewnętrznych postaci, które przechowują wspomnienia, uczucia i role życiowe. Części te dzielą się m.in. na:
Wygnańców – niosących ból, wstyd, opuszczenie, samotność, traumę dzieciństwa,
Menadżerów – kontrolujących, krytycznych, analizujących, by utrzymać nas w funkcjonowaniu,
Strażaków – gaszących silne emocje (np. poprzez odcięcie, kompulsywne jedzenie, uzależnienia).
W centrum tego wewnętrznego systemu znajduje się Self – nasza esencjonalna, uzdrawiająca obecność, pełna współczucia, klarowności, odwagi, ciekawości i spokoju.
Terapia IFS nie polega na „grzebaniu w przeszłości”. Polega na nawiązywaniu relacji – między Self a częściami. To relacje uzdrawiają, nie analiza.
Dlaczego IFS to bezpieczna ścieżka dla osób po traumie?
1. Nic na siłę. Nigdy.
W IFS nikt nie jest „zmuszany” do opowiadania historii traumy.
Zamiast tego budujemy kontakt z częścią, która nie chce o tym mówić. To ona często jako pierwsza potrzebuje zobaczyć, że nie musi już być w ciągłej gotowości, nie musi wszystkiego trzymać w ryzach.
Przykład z praktyki:
Ania przyszła na terapię po latach przemocy psychicznej w relacji z byłym partnerem. „Nie chcę o tym gadać. Po prostu chcę przestać się bać ludzi” – powiedziała. Przez kilka sesji pracowałyśmy tylko z częścią, która nie chciała wchodzić w przeszłość. Dopiero gdy ta część poczuła się wysłuchana i zobaczona, sama zaprosiła nas do głębszej pracy. Bez nacisku. W jej tempie.
2. Kontakt z bolesnym wspomnieniem dopiero wtedy, gdy jest pełna gotowość systemu
IFS traktuje system psychiczny jak żywy organizm – z własną mądrością, dynamiką i granicami. Zanim pojawi się kontakt z Wygnańcem (częścią niosącą traumę), konieczne jest zdobycie zaufania części ochronnych.
Dzięki temu kontakt z trudnym wspomnieniem nie przebiega w stanie dysocjacji, ale w stanie Self – czyli obecności i współczucia. To zasadnicza różnica w jakości uzdrawiania.
3. Zero retraumatyzacji. Pełna regulacja
IFS jako metoda integruje się doskonale z teorią poliwagalną – wiemy, że skuteczna praca z traumą wymaga zregulowanego układu nerwowego.
W IFS nie wchodzimy w materiał traumatyczny, dopóki system klientki nie jest w stanie go unieść z miejsca obecności. I to nie terapeuta decyduje, kiedy to następuje – ale mądrość wewnętrznych części.
4. To Ty decydujesz. Zawsze.
W każdej chwili masz prawo powiedzieć „stop”. Możesz wrócić do części, które chcą odpocząć, napić się herbaty, pooddychać. To Ty odzyskujesz decyzyjność – to, co trauma odebrała.
W terapii IFS nie jesteś „poddawana terapii” – jesteś uczestniczką procesu, współtwórczynią, powierniczką samej siebie.
5. Emocje jako drogowskazy, nie wróg
Lęk, złość, wstyd – zamiast traktować je jako przeszkody, traktujemy je jako bramy do kontaktu z częścią, która potrzebuje uwagi.
💬 Przykład z sesji:
Magda przychodziła na sesje, mówiąc: „Nie potrafię czuć. Wszystko we mnie jest zamarznięte”. Zaczęłyśmy rozmawiać z tą częścią, która nie pozwalała na emocje. „Jak długo jesteś z Magdą?” – zapytałam. „Od kiedy miała 7 lat. Gdyby czuła, nie przeżyłaby tego, co wtedy”.
Ta część nie była wrogiem. Była bohaterką jej przetrwania.
Co to oznacza dla Ciebie?
To oznacza, że:
możesz przejść przez proces uzdrawiania bez przekraczania siebie,
możesz zbudować relację z tym, co boli – z poziomu czułości i odwagi, nie siłowania się,
możesz nauczyć się kochać te części siebie, które kiedyś uznałaś za „słabe”, „dziwne” czy „toksyczne”,
możesz odzyskać wewnętrzny dom – miejsce, w którym jesteś mile widziana.
Jeśli jesteś gotowa…
…by powiedzieć tak swojej historii – ale inaczej niż dotąd. Z większą delikatnością. Bez zmuszania się. Z czułością wobec swoich granic i z odwagą wobec wewnętrznych światów…
To zapraszam Cię.
W Twoim rytmie. Z pełnym szacunkiem.
Bo nie musisz przez to przechodzić sama.
Marta Bielicka
Certyfikowana terapeutka IFS, psychotraumatolożka, trenerka NVC.
Wspieram kobiety w budowaniu relacji ze sobą po doświadczeniach, które odcięły je od siebie.
Chcesz nauczyć się terapii IFS i odkryć jej transformacyjny potencjał? Zapisz się na listę mailingową, aby nie przegapić terminów nadchodzących warsztatów z autoterapii IFS oraz IFS dla profesjonalistów! Otrzymasz również wartościowe materiały, które pomogą Ci zgłębić ten fascynujący proces i zacząć wdrażać go w codziennym życiu.
Sprawdź też najnowszy termin moich warsztatów „Wprowadzenie do IFS” (LINK) i zarezerwuj swoje miejsce.

Marta Bielicka
Certyfikowana terapeutka IFS, psychotraumatolog, trenerka NVC
Moja moc to wspieranie ludzi w odnajdywaniu wewnętrznego spokoju, harmonii i miłości do siebie samych – i z tego miejsca sięgania po najdziksze marzenia.
Chcę tworzyć świat, w którym każdy człowiek może uwolnić się od traumy z dzieciństwa i niewspierających przekonań.
Wiem z doświadczenia, że jest to możliwe. Chcę podzielić się tą nadzieją i z Tobą.

5 oznak, że Twój Wewnętrzny Krytyk próbuje Ci pomóc
Znasz ten głos, który mówi: "Znowu zawaliłaś", "Nie nadajesz się", "Zrobiłaś z siebie idiotkę"? Ten, który pojawia się wtedy, gdy próbujesz zrobić coś nowego,...

Gdy Wewnętrzny Krytyk Przestaje Być Wrogiem
Gdy Wewnętrzny Krytyk Przestaje Być Wrogiem – Praca z Krytykiem w IFS Są takie głosy w naszej głowie, które zdają się nie mieć ani chwili wytchnienia. Gdy...

5 powodów, dla których warto nauczyć się terapii IFS
Czasem czujemy, że w naszym wnętrzu toczy się nieustanny dialog – jedna część nas pragnie spokoju, inna popycha do działania, a jeszcze inna poddaje wszystko...

Jak działa terapia IFS? Wprowadzenie dla początkujących
Czy zdarzyło Ci się kiedyś czuć, jakby w Tobie toczyła się wewnętrzna dyskusja? Jakby jedna część Ciebie pragnęła odpoczynku, a inna goniła za kolejnym...

Wygnańcy w IFS- zranione wewnętrzne dzieci, które czekają na Twój głos
Kim są wygnańcy w terapii IFS? Czy zdarza Ci się czuć przytłoczoną emocjami, których nie rozumiesz? Może masz momenty, gdy pojawia się w Tobie nagły...